Sezon 2011

Re: Sezon 2011

Postprzez muli9 » 17 paź 2011, o 13:43

a pytanie czy komukolwiek stalo sie cos na takim malym mrozie z tykwami bo u mnie sa caly czas zielone na krzaku i nic nie schna
czy ktos mial juz z tym jakas podobna sytuacje - bo nie wiem co robic, ostatnio spotkalem sie z opinia ze mimo tego ze zielone wystarczy odciac z dlugim kawalkiem lodygi zeby sobie jeszcze z niej dociagnela soki a z drugiej strony opinia goscia ktory przetrzymuje tykwy przez cala zime na polu jako naturalna selekcje i te ktore nie przetrzymaja odpadaja a reszta spokojnie daje rade...
muli9 Mężczyzna

475-479 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 479
Dołączył(a): 24 sie 2011, o 09:53
Uprawiam tykwę od: 1 marca 2011



Advertisement

Re: Sezon 2011

Postprzez sewa » 17 paź 2011, o 16:30

ja dziś odciąłem 22 tykwy wszystkie zielone bojąc się mrozu.przypomniałem sobie że 2lata temu kupiłem w chorwacji zieloną tykwę ususzyłem ją w domu i stąd miałem nasiona z których są dzisiejsze owoce największy 70wys 70obwód jak nauczę się wrzucać zdjęcia to pokażę .dlatego myślę że lepiej ściąć ,ale są bardziej doświadczeni tykwiarze na forum ,może zaczekaj na ich odpowiedzi pozdrawiam
sewa Mężczyzna

1-4 postów

 
Posty: 4
Dołączył(a): 26 sie 2011, o 10:20
Uprawiam tykwę od: 30 marca 2011



Re: Sezon 2011

Postprzez muli9 » 18 paź 2011, o 07:57

do tego czasu umarzna na amen (jesli sie okaze ze im to szkodzi)
muli9 Mężczyzna

475-479 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 479
Dołączył(a): 24 sie 2011, o 09:53
Uprawiam tykwę od: 1 marca 2011



Re: Sezon 2011

Postprzez roma » 18 paź 2011, o 15:25

Ja bym zerwała, no chyba że były super wyschnięte.
Ponoć w Ameryce zostawiają na zimę, ale one mają bardzo grube ściany a i klimat inny. Może po prostu przed zimą są już suche.
roma Kobieta

205-209 postów

 
Posty: 206
Dołączył(a): 3 sie 2009, o 21:46
Uprawiam tykwę od: 5 maja 2008



Re: Sezon 2011

Postprzez Owca » 18 paź 2011, o 20:30

Mi chyba pomarzły w nocy z pt na sobotę. Porobiły się takie plamy w intensywniejszym zielonym kolorze niż cała tykwa. Zobaczymy, może wyschną, może nie. Jedną rozkroiłam i wypatroszyłam, a reszta się suszy przy piecu w garażu.
Dobrego dnia!

AMDG
Owca Kobieta

25-29 postów

 
Posty: 25
Dołączył(a): 19 mar 2011, o 09:21
Lokalizacja: Szczecin
Uprawiam tykwę od: 2 kwietnia 2011



Re: Sezon 2011

Postprzez Fallen YoDa » 19 paź 2011, o 08:06

No i u mnie eksperymentów nie będzie. Pod moją nieobecność tata wiedząc o nadchodzących przymrozkach i pamiętając jak na nie uważałem w zeszłym roku zebrał tykwy, które jeszcze wisiały na krzakach. Udało mu się jednak przegapić kilka mini butelek, z tego co zaobserwowałem 2 z nich są pęknięte, ale nie jestem pewien czy to wpływ mrozu, czy wiatru, który mógł obijać je o twarde elementy.
Fallen YoDa Mężczyzna

65-69 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 67
Dołączył(a): 7 gru 2009, o 15:57
Lokalizacja: Rogalin
Uprawiam tykwę od: 7 marca 2010



Re: Sezon 2011

Postprzez muli9 » 19 paź 2011, o 12:10

dziwi mnie to ze niektorzy uprawiaja swoje tykwy od paru lat a nie maja doswiadczenia w tej kwestii i nie potrafia doradzic, narazie posluchalem starszej pani od ktorej dostalem nasiona zeby zerwac wczesniej z odpowiednio dluga lodyga zeby dociagnela jeszcze troche z niej zobaczymy co z tego bedzie.

Owca czy mozesz podrzucic fotki tych plam
muli9 Mężczyzna

475-479 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 479
Dołączył(a): 24 sie 2011, o 09:53
Uprawiam tykwę od: 1 marca 2011



Re: Sezon 2011

Postprzez roma » 19 paź 2011, o 19:48

Nikt nie udzielił odpowiedzi, bo zawsze zrywaliśmy tykwy przed przymrozkami. Inna sprawa po co je jeszcze trzymać na dworze. Warunków do schnięcia nie mają, a jak nie są dojrzałe to i tak nic z nich nie będzie.
Ja swoje oskórowałam i suszę. Te, które zostały zapylone do połowy sierpnia ładnie schną, późniejsze się deformują.
roma Kobieta

205-209 postów

 
Posty: 206
Dołączył(a): 3 sie 2009, o 21:46
Uprawiam tykwę od: 5 maja 2008



Re: Sezon 2011

Postprzez marooo » 19 paź 2011, o 23:05

Dla mnie sprawa jest prosta - z łodygą czy bez, jeśli tykwa wystarczająco mocno zdrewniała to trzeba ją koniecznie zerwać przed przymrozkami i suszyć. Jeśli tykwa nie ma wystarczająco twardej skorupy na pewno się zdeformuje przy suszeniu. wszystkie które pozostawiłem na mrozie mogę wyrzucić do śmieci.
marooo Mężczyzna

150-154 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 154
Dołączył(a): 17 maja 2009, o 14:56
Lokalizacja: Janów Lubelski
Uprawiam tykwę od: 15 czerwca 2008



Zwycięzca konkursu na najdłuższą tykwę w 2010 i 2011 roku.

Re: Sezon 2011

Postprzez roma » 3 lis 2011, o 22:10

Ponieważ dostaję pytania o nasiona tykwy olbrzymiej więc melduję.
Schnie ale bardzo powoli, na razie nie deformuje się. Znalazłam w internecie, że tykwa o obwodzie 160 cm może schnąć i pól roku.
Nie wiem czy ma nasiona a do tego istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo że się skrzyżowała z inną tykwą. Jak będą nasiona to mogę przesłać, ale ryzyko co z tego wyrośnie jest duże. Ale mam inną propozycję. Może ktoś kto zna angielski, może zakupi z fermy tykw nasiona "giant buschel" , tak jak zrobił to w tamtym sezonie mindlees i będziemy rywalizować komu urośnie największa tykwa. Te wężowe schnąc deformują się , nic z nich nie można zrobić, wiec ich uprawa jest sztuką dla sztuki. A z tej można zrobić fajne rzeczy.

Tykwiątka obok olbrzyma - uczę się na tykwach sztuki decoupage.



Obrazek
roma Kobieta

205-209 postów

 
Posty: 206
Dołączył(a): 3 sie 2009, o 21:46
Uprawiam tykwę od: 5 maja 2008



Poprzednia stronaNastępna strona


  • Advertisement

Powrót do Sezon 2011

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron